Ilona Adamska: Nie osądzaj nikogo pochopnie, dopóki nie poznasz jego serca!

Wydawca kilku portali i książek, redaktor naczelna Imperium Kobiet i Law Business Quality, założycielka Europejskiego Klubu Kobiet Biznesu, ale przede wszystkim normalna, ciepła dziewczyna z Bieszczad opowiada czytelniczkom naszego portalu o pracy, która jest jej pasją, wiedzy, którą trzeba się dzielić, i błędnym ocenianiu osób, których nigdy tak naprawdę nie poznaliśmy.

 

Ja z gór (malowniczych Tatr), ty też, bo z pięknych regionów Bieszczad. Nie mogłam więc nie zaprosić Cię do wywiadu z okazji premiery mojego nowego portalu ZGORLALKA.PL. Serwisu, który promuje silne, niezależne kobiety, które miłość do gór noszą w sercu od zawsze.

Ilona Adamska: Beatko, przede wszystkim gratuluję otwarcia nowego portalu. Jestem z Ciebie bardzo dumna, bo znamy się od lat i wiem, jaką trudną drogę przeszłaś, by być w tym miejscu, w którym dzisiaj jesteś. Z wielką radością widzę, jak się zmieniasz, jak rozwijasz, dlatego mocno trzymam kciuki za to, by niebawem cała Polska (i nie tylko) usłyszała o Twoim projekcie. Dziękuję za zaproszenie do portalu, który tematyką i profilem jest mi bardzo bliski. A jeśli jeszcze dotyczy gór, które kocham, to już w ogóle nie ma tematu. Nie mogłam odmówić.

Ilonko, obserwuję Cię od ponad 6 lat. Jesteś moją mentorką, inspiratorką. Każdy Twój post na Facebooku to dla mnie inspiracja do działania. Portal też powstał po części dzięki obserwacjom, jak świetnie sobie radzisz jako wydawca 6 serwisów lifestylowych. To, co w Tobie cenię, to fakt, że lubisz dzielić się wiedzą, doświadczeniem. Że znalazłaś dla mnie czas na rozmowę telefoniczną i wyjaśniałaś mi przez prawie godzinę szczegółowo, jak funkcjonuje taki portal, jak powinien wyglądać, jak go tworzyć i gdzie szukać treści. Nie potraktowałaś mnie jak konkurencję.

Uważam, że każdy z nas powinien dzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą. Bóg (a wiem doskonale, że jesteś jak ja osobą głęboko wierzącą, więc znasz to z Biblii) dał nam talenty i chciał, żebyśmy się rozwijali, wzrastali, odpowiednio te talenty wykorzystywali, czyli m.in. nimi się dzielili. Współczesny świat patrzy na wszystko przez pryzmat sukcesu. Ocenia wartość człowieka po jego osiągnięciach, zdobytych nagrodach, wyróżnieniach, awansach w pracy. Niestety, ma to też drugą stronę, ciemniejszą, bowiem rodzi zazdrość, pogardę, odrzucenie, chore ambicje, których często nie udaje nam się sprostać. A przecież nie o to chodzi. W tym wszystkim liczy się pokora. I właśnie chęć dzielenia się z ludźmi tym, co mamy w sobie najpiękniejszego – wiedzą, zdolnościami, talentem. Z przyjemnością mówię o tym, czego sama się nauczyłam przez 15 lat mojej pracy zawodowej jako wydawca, redaktor naczelna, PR manager, osoba, która buduje wizerunek firm. Zresztą dlatego postanowiłam w tym roku ruszyć z konsultacjami on-line i indywidualnym mentoringiem, aby dzielić się swoim doświadczeniem. Podpowiadać kobietom, w którą stronę pójść.

Czy warto inwestować w wiedzę, w taki mentoring? Do kogo kierujesz swoje usługi?

Do każdej kobiety, której brak energii do działania, która potrzebujemy mobilizacji. Energii, by wystartować. Ale też do dziewczyn, które ruszają z nowym projektem, pomysłem i nie wiedzą, jak zbudować solidny wizerunek, jak zadbać o jego PR i reklamę. Pytasz, czy warto inwestować w wiedzę? Oczywiście. Sama w nią również inwestuję. Człowiek uczy się przez całe życie. Ignacy Baliński pisał: „Chcesz być kimś w życiu, to się ucz, abyś nie zginął w tłumie”. Albert Einsten powtarzał: „Ważne, by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Nigdy nie trać świętej ciekawości”. Każdy z nas powinien inwestować nie tylko pieniądze, ale swój czas w doskonalenie siebie, w samorozwój. A jeśli możesz jeszcze korzystać z wiedzy innych swoich mentorów, autorytetów, osób, które już swoje przeżyły, osiągnęły sukces, to nic lepszego nie może się trafić. Wykorzystujmy takie okazje. Zawsze!

Poza wydawaniem książek, portali i magazynów zajmujesz się networkingiem i integracją kobiet. Prowadzisz od kilku lat Europejski Klub Kobiet Biznesu. Jaka jest jego misja i kto może do niego przystąpić?

Nasza inicjatywa ma na celu zjednoczenie prężnie działających kobiet biznesu z Polski, ale również z całej Europy. Członkiniami Klubu są aktualnie kobiety na stałe mieszkające m.in. w Wielkiej Brytanii, Belgii, Norwegii, Holandii, Grecji i Niemczech. Poprzez działalność mojego Klubu chcę ułatwić nawiązanie nowych kontaktów biznesowych, wspierać panie PR-owo, integrować poprzez inspirujące spotkania i kongresy, a także wyjazdy integracyjne (pierwszy odbył się w lipcu w Wierchomli w Beskidzie Sądeckim, drugi odbędzie się w maju 2021). Do EKKB może przystąpić każda z pań, która prowadzi własną firmę lub np. wspólnie z mężem. Warunek – minimum rok działalności na rynku. W Klubie promujemy głównie biznesy z sektora MŚP, czyli małe oraz średnie przedsiębiorstwa. Do Klubu zapraszamy także panie pracujące w korporacjach, spółkach, działające w różnego rodzaju fundacjach i stowarzyszeniach.

Jak wygląda samo zgłoszenie się i przystąpienie do Waszego Klubu?

Należy wysłać do nas e-mail na adres info@idmedia.pl. Przesyłamy wtedy do wglądu regulamin oraz 3 pakiety członkowskie do wyboru (dopasowane do każdej kieszeni). Najtańszy, podstawowy pakiet, to zaledwie 500 zł netto na rok. Kolejne dwa są wyższe i wiążą się z dodatkowymi „bonusami”, m.in.: z obsługą PR-ową dla firmy, profesjonalną sesją zdjęciową z naszym fotografem, piękną statuetką „KOBIETA SUKCESU 2021”, reklamami na kilku portalach należących do naszego wydawnictwa. Po podpisaniu umowy spotykamy się na evencie i członkini odbiera piękny certyfikat członkowski i/lub statuetkę. Panie są też dołączane do naszej zamkniętej grupy na Facebooku (tylko dla członkiń), na której mogą do woli promować swoje produkty, usługi, oferować rabaty innym członkiniom Klubu. Dodam, że od marca wracamy do kameralnych spotkań na żywo. Ale również będziemy się widywać (jak do tej pory) na ZOOMIE. Panie są stęsknione kontaktu ze sobą. Chcemy ruszyć z wydarzeniami w okrojonym składzie, w małych grupach, przy zachowaniu wszelkich standardów bezpieczeństwa związanych z COVID-19.

Każdy Twój wywiad to głównie rozmowy o biznesie, a ja chciałabym pokazać trochę inne Twoje oblicze. Bo wiem, że to, jak postrzegają Cię niektóre osoby, które znają Cię tylko z social mediów, ma się nijak do tego, jaka jesteś na co dzień. Czyli normalna, pogodna, z sercem na dłoni, chętna do pomocy, wrażliwa i przede wszystkim szczera. Taką Ilonę znam i taką chciałabym dziś pokazać.

Beatko, nawet nie wiesz, z iloma błędnymi opiniami na swój temat spotykam się często w rozmowach z kobietami, które znają mnie np. tylko z Facebooka, a później poznają na żywo i… przeżywają pozytywne zaskoczenie. Jak same przyznają, myślały o mnie, że jestem wyniosła albo chłodna, albo z głową w chmurach, jak na redaktor naczelną przystało, mając w pamięci choćby wizerunek naczelnej z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. Wiele osób ocenia mnie przez pryzmat np. mojej pracy modelki, pięknych stylizacji, ubrań, makijaży, które prezentuję w sieci. Zapominając, że to tylko moja dodatkowa praca. Że to nie jest mój wizerunek i wygląd na co dzień. Że nie wydaję majątku na ciuchy, które albo po sesji oddaję, albo czasami dostaję. Od 2 lat żyję bardzo oszczędnie, pieniądze inwestuję w książki, w podróże (które na razie nie są możliwe, ale jak tylko wszystko wróci do normalności, to na pewno wyruszę w jakieś magiczne miejsce). Kobiety często twierdzą, że jestem niedostępna, podczas gdy można do mnie napisać na FB w każdej chwili. Zadzwonić, napisać e-mail. Zawsze odpowiadam. Kocham ludzi. Uwielbiam poznawać nowe osoby. Gdybym była wyniosła, chłodna, nieautentyczna, myślisz, że mogłabym prowadzić z sukcesem Europejski Klub Kobiet Biznesu, zrzeszać co miesiąc nowe członkinie i Panie tak chętnie wchodziłyby w moje kolejne projekty eventowe czy książkowe? Nie sądzę! Coś przecież te kobiety do mnie przyciąga. Dlaczegoś mi ufają. Myślę, że wiele osób popełnia błąd, oceniając kogoś, kogo kompletnie nie zna. Nigdy nie spotkał. Nie poznał twarzą w twarz. Zna tylko z opowieści, plotek, albo z social mediów. Dlatego rzucam przesłanie, aby nigdy nikogo pochopnie nie osądzać w ten czy inny sposób, dopóki nie poznacie jego serca. Jego energii. Słów, które płyną z jego ust. Sądźmy innych ludzi w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy być oceniani. Kierujmy się w tych ocenach miłością, zrozumieniem, dobrocią, wybaczeniem. Choć tak naprawdę tylko Bóg jest najwyższym sędzią. I to On na samym końcu rozliczy nas z naszych uczynków. Jeśli będziemy patrzeć na drugiego człowieka z życzliwością, dostrzeżemy w nim rzeczy, których wcześniej mogliśmy nie zauważać. I na pewno nie ocenimy zbyt pochopnie, bo zobaczymy, że jest on często tak samo słaby jak my. Że też ma swoje wady, walczy ze swoimi słabościami. Przeżywa takie same rozterki. To, że ktoś na Facebooku pokazuje piękne, kolorowe życie, nie oznacza, że za jego kulisami nie przeżywa dramatów. Ja akurat często piszę o swoich porażkach, jakiś potknięciach. Piszę uczciwie, że coś mnie zabolało, jakiś hejt dotknął. Nie wstydzę się tego. Ale mam wśród swoich znajomych na Facebooku koleżanki, które pokazują życie jak w bajce, podczas gdy wiem, że to życie w realu wygląda kompletnie inaczej. Nie rozumiem, dlaczego kreujemy sztuczną rzeczywistość. Ale nie mnie to oceniać.

Jak wygląda zatem Twoja codzienność?

Pracuję od zawsze on-line, więc większość dnia spędzam przy komputerze. Odpowiadam na maile, tworzę oferty do swoich projektów, szukam reklamodawców, prowadzę 12 profili w social media związanych z moimi działalnościami biznesowymi. Piszę wywiady, artykuły na mój autorski portal Szczypta Luksusu by Ilona Adamska. W międzyczasie chodzę na treningi. Uprawiam (amatorsko) boks, pływanie, w zimie jazdę na łyżwach i gdy jest możliwość to narty (do których powróciłam w tamtym roku po kilku latach przerwy). Kocham być aktywna, bo od 5 klasy szkoły podstawowej trenowałam koszykówkę (przez 12 lat), więc jestem przyzwyczajona do wysiłku fizycznego, ruchu, sportu. Uwielbiam podróże, dobrą książkę i superkino. Co wieczór obowiązkowo czytam przeróżne książki rozwojowe, biografię ludzi sukcesu, ale też książki duchowe. Uwielbiam dobre jedzenie, więc ostatnio gotuję nowe dania przygotowane przez dietetyczkę związaną z projektem #MOCKOBIETY i marką Forever, którego zostałam twarzą. Jest też czas na spotkania z przyjaciółmi i obowiązkowe comiesięczne wypady do mamy do Sanoka.

Czego życzyć Ci w tym nowym roku 2021?

Zdrowia, miłości i tylko dobrych ludzi dookoła. A także żeby moja wiara nigdy nie ustała.

Rozmawiała: Jasmina Sabatini

 

liczba odwiedzin: 333