Halina Rosa w wywiadzie dla Zgórlalka

Bóg objawia największe skarby ludziom prostego serca. Bogactwo i mądrość duchowa, to skarby cenniejsze od diamentów, kto je zdobył przyjaźń z Bogiem zawarł.

Beata Gąsienica Bednarz-Halina Rosa to pseudonim artystyczny? Jeśli tak, czy możesz powiedzieć czytelnikom Zgórlalki jak brzmi Twoje prawdziwe nazwisko?

Halina Rosa-Witam serdecznie, dziękuję bardzo za zaproszenie do wywiadu. Moje prawdziwe nazwisko brzmi Bartoszek.

Opowiedz skąd wziął się pomysł na ten pseudonim? Czy pod pseudonimem „Rosa” skrywana jest róża namalowana przez Ciebie w dzieciństwie?

Nazywają mnie Różą Podhala. Pierwsze róże namalowałam jako 11-letnia dziewczynka. Róża jest we mnie do dzisiaj, tak jak moje poczucie, że jestem darem Bożym dla sztuki. Moim ulubionym motywem w malarstwie są krokusy, pejzaże tatrzańskie, a przede wszystkim róże. Ludzie często mnie pytają, dlaczego właśnie róże? Już wyjaśniam, pierwszym źródłem mojej inspiracji był szafirowy flakonik z narysowaną złotym tuszem różą, który dostała ode mnie moja mama na imieniny. Wtedy to pierwszy raz zapragnęłam narysować taką różę sama. Róża to symbol życia. Droga do sukcesu którą przechodzisz usłana jest trudnościami-cierniami, ale w końcu przychodzi moment, kiedy docierasz do pięknego kwiatu.

Kim jest Halina Rosa? Proszę w imieniu czytelników o Twoje BIO.

Prywatnie jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci: Ilony, Kamila i Adriana.

 Urodziłam się w Nowym Targu 13.11.1977 roku. Wychowałam się na Podhalu (w Białym Dunajcu). Na stałe mieszkam w Szwecji.

Zawodowo: Jestem autorką, współautorką, publicystką, wydawcą, Ambasadorką Dziedzictwa Kulturowego Polonii Świata, Ambasadorką Kobiet Biznesu, Ambasadorką Kreatywności, członekiem stowarzyszenia artystycznego Proformart, artystką, malarką, projektantką wzorów tekstylnych i tekstyliów, projektantką nowoczesnych strojów z akcentami folkowymi, Redaktor Naczelną magazynu DESIGNER, promotorką Kultury regionalnej Podhalańskiej i Skandynawskiej.

W projektowaniu łączę kultury świata, promuje Podhalańską tradycję wzornictwa na całym świecie, poprzez dzieła sztuki.

Stylizuję polskich artystów scenicznych, w strojach mojego projektu wystąpili między innymi: Dr Gabriela Mercik, Polka, która poprawia urodę światowych gwiazd. Justyna Sieńczyłło w sztuce „Wia-gra”.Karol Kus, autor wielkiego przeboju „Podaj rękę Ukrainie” oraz lider zespołu „Taraka” w teledysku Grzegorza Halamy. Jestem pierwszą rodowitą góralką, która stworzyła wzór tybetowy w trzy róże, namalowany ręcznie, oraz przeniosłam motyw chronionego dziewięćsiła na tekstylia użytkowe.

W 2020 roku zostałam uhonorowana tytułem Ambasadorki Dziedzictwa Kulturowego Polonii Świata, zostałam nagrodzona również tytułem Ambasadorki Kobiet Biznesu 2018-Szwecja, za promowanie przedsiębiorczości i kreatywności wśród kobiet na całym świecie, a także za osiąganie wybitnych sukcesów w sferze biznesowej, zostałam wyróżniona w Plebiscycie Kobieta z Pasją 2020, na łamach magazynu Imperium Kobiet. Tworzą, aby ubogacać świat, miejsca i ludzi w polską kulturę pełną piękna i inspiracji oraz po to aby, promować tradycję regionalną i wartości najwyższe. Moja historia napisana jest ręką Boga, w sukcesie pomogły mi: wiara, determinacja i góralska upartość.

Moja Droga, obie jesteśmy góralkami.Łączy Nas miejsce Naszego pochodzenia (Podhale), zamiłowanie do folkloru, góralska gwara oraz porozumienie w kwestii wiary. To nie wszystko co Nas łączy, jest coś jeszcze: „Tajemnice góralek…” oraz głębszy sens życia. Obie tworzymy przestrzeń w swoich portalach nie tylko dla upustu naszych wen, ale też dla Was czytelników, naszych obserwatorów. Umiemy dzielić się ze światem (z Wami) tym co leży w naszych sercach, co tworzymy dla Was, w biznesie nazywamy to marką osobistą. Obie uważamy, że dzieląc się z Innymi kawałkiem Nas samych, nasze życie ma wówczas głębszy sens. W życiu chodzi o to by zrozumieć, że nie należy od życia tylko brać…

Opowiedz skąd wziął się pomysł, aby dzielić się tym co robisz z innymi?

…Okryta uczuciami odnalazłam nadzieję, ciepło i miłość, czułam niebiański spokój i radość w swojej duszy, to już do szczęścia mi wystarczyło…

Mówią, że górale są bliżej Nieba i Boga bo mają góry. Uważam, że Górale są bardziej uduchowieni niż inne nacje, to też pewnie zasługa tych pięknych górskich krajobrazów.

Bóg objawia największe skarby ludziom prostego serca. Bogactwo i mądrość duchowa, to skarby cenniejsze od diamentów, kto je zdobył przyjaźń z Bogiem zawarł.

Szukaj Bożej mądrości, nie ludzkiej...

 Zaufałam głosowi serca i wciąż za nim podążam.

W 2008 zaczęłam kontemplować z Bogiem, powiedziałam wtedy …wiem Panie, że się marnuję, czuję, że jestem stworzona do czegoś innego, proszę spraw, aby każdy dzień przynosił mi radość… I stał się cud, usłyszałam wewnętrzny głos.

Dam Ci talent będziesz malować, będziesz malować tak pięknie, że ludzie będą się dziwić, skąd się to bierze, sama będziesz utrzymywać swoją rodzinę z własnego talentu, zostaniesz bardzo bogata i znana na całym Świecie.

Zadawałam sobie pytania… Jakim cudem Panie? Ja nigdy wcześniej nie malowałam, ja przecież nie potrafię malować, dlaczego mnie wybrałeś? Nie zasługuję na zaszczyty, jestem zwykłym grzesznikiem…

Po to, aby objawiła się Moja chwała w tym, co robisz.

Nie potrafię wytłumaczyć tych słów, po prostu nie wiem, jak to się stało, zaczęły pojawiać się cuda, te małe i te duże. Decyzja zależała teraz tylko ode mnie, czy podążę tą drogą i będę rozwijać swoje talenty, czy po prostu odrzucę przesłanie.

Drugim powodem, dla którego chcę dzielić się tym, co robię jest cudowny sen z 2010 roku. Miałam wtedy 33 lata.

Śniło mi się, że jestem w ciemnym pomieszczeniu, widziałam ludzi, po trzy, cztery osoby, przy jednym stoliku, którzy modlili się gorliwie, próbując unieść się w stronę Nieba. Niestety, nie było to dla nich łatwe. Za każdym razem, kiedy próbowali unosić się w kierunku Nieba, spadali z powrotem na Ziemię. Dla mnie nie było żadnej trudności to uczynić, złożyłam swoje ręce w geście modlitwy i byłam w Niebie. Nurtowało mnie pytanie, dlaczego Ci ludzie mają taki problem, a ja nie? Nagle ciemność przebiła światłość, to Jezus w białej szacie, był ubrany w szatę ze światła. To światło nie jest oślepiające. Twarz Jego była przesłonięta blaskiem, widziałam włosy do ramiom, lekko falowane. Zapytałam Go natychmiast: Jezu, dlaczego ludziom tak trudno jest dotrzeć do Nieba? Jezus odpowiedział: Dlatego, że ludzie się modlą, ale mi nie ufają po czym złapał mnie za rękę i pofrunęliśmy w Galaktyczną przestrzeń. Latając, Jezus wskazał, jedną ręką w jedną stronę,drugą ręką w drugą stronę i powiedział: To wszystko jest Moje, Ja jestem tego Panem. Wróciliśmy na ziemię, Jezus kazał mi podejść do studni, spoglądając na mnie przekazał mi telepatycznie: Spójrz do niej, a ja spojrzałam i ujrzałam w niej pełno drogocennych kamieni, rubinów, szmaragdów, a przede wszystkim diamentów.

Jezus podarował mi wówczas najcenniejsze skarby: talenty, ale kiedy podniosłam ponownie głowę, aby spojrzeć na Niego, obudziłam się, żal było wracać.Ponoć wiele osób widziało łąki usłane kwiatami w cudnych odcieniach błękitów,od tamtej pory interesuję sie tym tematem.

Robisz to dla Siebie, jakiegoś wyższego celu, pieniędzy? Czy może jest inny powód, dla którego Halina Rosa chciała pokazać światu kim jest naprawdę, kim jest w sercu. Czy jest „ktoś” kto wcześniej tego nie docenił, nie zauważył ? Dlatego postanowiłaś udowodnić, że jesteś kimś więcej niż wcześniej wpierało Ci twoje małe „ja „trzymając Cię w ryzach? Wiem, że to pytanie może jest trudne, bo zbyt osobiste, ale czasem warto ściągnąć maskę i odkryć swoją tajemnicę. W ten czas stajemy się jeszcze bardziej wiarygodni. Czy możesz odkryć rąbka tajemnicy Twojej osobistej historii, czy też wolisz zostawić swoje życie prywatne dla siebie?

Obrałam sobie od samego początku cel duchowy, moim marzeniem jest opowiadanie, jak Bóg jest wielki, dając nam tyle talentów, abyśmy mogli cieszyć się życiem, każdym nowym dniem, a przez dzieła, które tworzymy, abyśmy sławili Jego Dobre Imię. Napisałam książkę biograficzną Ambasadorka Boskich Biznesów, gdzie opisuję moją drogę do sukcesu opartą na głębokiej wierze w Boga. Recenzja Dr Agnieszki Malczewskiej Błaszczyk przedstawia w skrócie moją cudowną historię.

”...Książka znana jest również pod tytułem Ambasadorka Boskich Diamentów, pisana i ujęta miejscami w obszernych fragmentach w trzeciej osobie jest również swego rodzaju formą opisową i „swoistą przepowiednią” efektu działań Autorki w kwestiach przeszłych, teraźniejszych i przyszłych efektów jej szeroko zakresowych działań artystycznych i społecznych. Zapisana w formie „prawdy objawionej”, głęboko bazuje na doświadczeniach własnych, zawiera wiele cennych rad wynikających z autopsji, obszernych doświadczeń, życiowych Naszej Autorki. W Jej działaniach widocznie zaznacza się nie tylko wyjątkowa determinacja, ale też szczerość intencji i Boska ingerencja. „Palec Boży”, a w zasadzie Boskie tchnienie i natchnienie, oraz zauważalna opieka „Sił Wyższych”, nieustannie ingerująca w Jej życie.

Przedstawiony nam życiorys Autorki, oraz Jej charyzma i niezłomność ukazują klasyczny przykład rezonacji „Boskiej cząstki” w Nas i nie byłaby ona sama w sobie składnikiem sukcesu, gdyby nie wiara, determinacja i ciężka, systematyczna praca. Jej przypadek możemy ująć w odniesieniu do Biblijnej przypowieści o „Siewcy” i „ziarna padającego na podatny grunt”, bo wszystkie te talenty jakie Pani Halina posiada, a jest ich wiele zostały właściwie wykorzystane i pewnie jeszcze nie jednym nas zaskoczy.

To wyjątkowa autobiografia, retoryka wypowiedzi stanowiąca również swoisty podręcznik jak działać, by „pomimo wszystko”, osiągnąć sukces!”. Jak zauważa sama Autorka „dusza duszy pomaga osiągać cele, a dusza ludzka żyje wiecznie”!

Tak więc wszystkiego co najcudowniejsze dla wspaniałej Duszy „poza czasem i przestrzenią, poza ludzką świadomością, poza ludzkim pojmowaniem”. Niech się dzieje, niech się spełnia! Ponownie po wiekach Aga Celeste, Halince.

Bo każdy dzień Twojego życia to podwaliny jeszcze większego sukcesu, a ta książka jako jedna z Twoich wielu, niech będzie „diamentem rozświetlającym mrok”, osobom, które się w nim zagubiły. Niech zarezonuje „Boska Cząstka” w nich i połączy się ze „Źródłem wszelkiego istnienia”. „Jam Jest Mocą, Siłą Uzdrawiania”!

Pamiętajmy, że determinacja i Boskie wsparcie mogą zdziałać cuda w Naszym życiu!. Czego dowodem jest właśnie Twoja Historia.

Dla wielu ludzi książka może też stanowić odpowiedź: „Jak bardzo mocno trzeba sięgnąć dna”, żeby dobrze się od niego właściwie odbić? „Aniele mój tak brzmiało Twoje imię” – to słowa piosenki, ale jakże adekwatnie pasują. Bóg poddaje Nas wielu próbom, ale kiedy jesteśmy jak to niektórzy ujmują: „na dnie”, stawia na naszej drodze „Ludzkich Aniołów”, by mogli podać nam pomocną dłoń, pomóc się podnieść i ostatecznie ogrzać w „Boskim Świetle”. Niech Światło rozświetli mrok, a każdy dzień będzie obietnicą poranka, bo: „po nocy przychodzi dzień, a po burzy słońce!” jak mówią słowa innej znanej piosenki. To właśnie Twoje dzieło skłoniło mnie do powyższych refleksji. Niech idzie w Świat! I dotrze pod „strzechy”, dając nadzieję szczególnie w tych trudnych, „ciekawych” czasach, w jakich żyjemy. Nasza droga Ambasadorko dziękujemy za Twoją pracę i za to, że Jesteś...”

Książka opublikowana jest online https://issuu.com/theroyalrosydesign/docs/jestem_ambasadork__boskich_diament_w_

Lub na stronie www.thedesigner.se

Co zmieniła w Twoim życiu (zapewne niełatwa) decyzja o Twoim wyjeździe za granicę? Żałujesz?

Wyjazd za granicę był najlepszą, jak do tej pory decyzją w moim życiu. W 2013 roku moja rodzina rozpadała się, zostałam sama z trójką dzieci. Wiedziałam, że jak zostanę po rozpadzie małżeństwa w domu, nic nie osiągnę, po prostu tak czułam, nie miałam pomysłu na życie w miejscu, gdzie mieszkałam. To miejsce było po prostu dla mnie za małe. Postanowiłam wyjechać za granicę i wziąć życie w swoje ręce. W 2014 roku wyjechałam do Szwecji zabierając z sobą trójkę dzieci.

Do Szwecji przyjechałam z konkretnymi planami, miałam jeden, jedyny cel, kontynuować moją działalność artystyczną i promować kulturę regionalną mojego kraju. Wejście w system szwedzki zabrało mi dokładnie 1,5 roku. W 2016 napisałam plan biznesowy i mimo, że szwedzkie władze niechętnie akceptują artystyczne plany biznesowe, mój plan został zaakceptowany i mogłam ponownie otworzyć swoją działalność gospodarczą. Minęło prawie 10 lat a Ja zdobywam kolejne niemożliwe do zdobycia. Założyłam sobie wiele na początku mojej drogi i wierzyłam bezgranicznie, że to osiągnę. Nie bój się głosu serca, nie bój się wychodzić poza ramy czasu.

„Marzenia bez celu są tylko marzeniami. Miejcie marzenia, ale miejcie i cel” Denzel Washington.

Wielkie dzięki Bogu i wszystkim, którzy byli i są narzędziami w Jego ręku, aby pomóc mi przetrwać i osiągać moje cele, to nie jest jeszcze koniec mojej szalonej drogi.

Jak wyglądały Twoje „pierwsze kroki” za granicą swojej ojczyzny? Gdybyś zapytana przez przyjaciółkę miała odpowiedzieć jej szczerze (mając świadomość, że jej życie w Polsce przypomina Ci „drogę krzyżową” (upadki i wzloty) widząc, że ma ciężką sytuację rodzinną i finansową a czujesz, że nosi się z zamiarem ucieczki…Co doradziłaby jej Halina Rosa? Powinna podjąć tę próbę mimo ryzyka?

Moje pierwsze kroki na emigracji nie były trudne, ponieważ znałam ten kraj z poprzednich wyjazdów, znam też język angielski, a teraz i szwedzki i nie sprawiało mi żadnej trudności w podjęcie pracy, czy nowych wyzwań. Moja determinacja i charyzma była moją wizytówką w urzędach, z łatwością osiągałam wyznaczony cel. Oczywiście potrzebujesz do tego sporej energii, ludzie leniwi nie mają szans na lepszy byt w wielkim mieście. Wszystko zależy jaki masz charatakter i czy jesteś po nasemu OBROTNY? Jeśli w Polsce nie jesteś zaradny, to i za granicą nie będziesz.

 Szczęście i pomocni znajomi to kolejny sukces za granicą, z życzliwymi ludźmi wszystko jest prostsze. Ktoś zawsze musi podać Ci rękę, abyś zaczął nowe życie w obcym kraju. Ja, jestem jak Romka, nie czuje granic, ani różnic kulturowych, dlatego jest mi łatwiej zaklimatyzować się w nowym miejscu. Nauczyłam tolerancji również moje dzieci, żyjemy jak dyplomaci. Szwecja słynie też z dobrego systemu, który wspiera samotne matki. Odwaga to priorytet w zdobywaniu sukcesów i wyznaczonych celów. My góralki jesteśmy kochane za odwagę, pracowitość, szczerość, wewnętrzne ciepło i naturalność.

W moich oczach jesteś” alpinistką zdobywającą kolejne biznesowe szczyty”. Jaki wytyczyłaś sobie kolejny cel(szczyt)? Czy możesz podzielić się z Nami swoimi planami?

Cele wyznaczają się same. Wszystko, co robiłam w przeciągu tych lat, w których rozwijałam swoje talenty, upadałam i znów powstawałam z nowymi pomysłami, przyczyniało się do zdobywania nowych szczytów. Budowałam przez wiele lat swoją reputację, która potwierdza autentyczność mojej osobowości i kreatywności, nabywałam wiele doświadczeń. Byłam międzyczasie nominowana do wielu nagród, które potem zdobywałam. Wyznaczone cele rozwijają twoje talenty i powstają tzw. produkty uboczne. Spójrzcie, ile tzw. produktów ubocznych wyprodukowałam sama, z własnego talentu, w przeciągu 10 lat, począwszy od założenia galerii, malowania obrazów, mebli, ścian, tkanin, projektowania wzorów tekstylnych i tekstyliów, projektowania strojów, budowania stron internetowych, publikowania artykułów, pisania i wydawania książek, poradników, magazynów i kto wie, co jeszcze będę robić w przyszłości. Wszystkie te czynności przyczyniają się kreaowania celów i ich zdobywania.

Musisz też zastanowić się, jaki kolejny cel chcesz osiągnąć i z kim tak naprawdę jesteś wstanie podjąć współpracę. Stawianie sobie celów i ich osiąganie to mój główny motor do działania. Zaufaj sile umysłu, to najcenniejsza część Twojego ciała. Im silniejszy będzie Twój umysł, tym szybciej osiągniesz cele, bardziej będziesz rozumieć, że nie ma w życiu niczego, czego człowiek nie potrafiłby się nauczyć. Pojawią się też ludzie na Twojej drodze, którzy pomogą Ci w osiąganiu Twoich celów.

Obecnie jestem Redaktor Naczelną międzynarodowego elektronicznego magazynu DESIGNER Stockholm, z oddziałem w Peru, planuję w przyszłości wydawać go na papierze.

Moje plany na przyszłość to, założenie Fundacji wspierającej rozwój kultury regionalnej, pokazy mody folklorystycznej, studia prawnicze, oraz działania na rzecz największych organizacji humanitarnych na świecie.

Halina Rosa zdobywczyni biznesowych szczytów. Jak jest naprawdę, zatrzymujesz się czasem oglądając się za siebie (podziwiając „widoki” z obecnej perspektywy)? Czy uważasz to za stratę czasu, podążając dalej bez zatrzymywania?

Minęło 10 lat od momentu przesłania, sama nie mogę uwierzyć, kiedy zrobiłam te wszystkie rzeczy, jak wiele osiągałam nawet w przeciągu 3 ostatnich lat. Im więcej sukcesów tym bardziej jesteśmy pewni tego, co robimy. Jeśli wrócisz do trzeciego pytania, to lista tytułów się nie kończy. Pierwsze duże sukcesy osiągałam już po upływie 6 lat. Wszystko wydawałoby się niby łatwe, ale pamiętam wiele nieprzespanych nocy, nawet do tej pory. Osiąganie sukcesów to kawał ciężkiej roboty. Nawet na samym początku nie wątpiłam, że to strata czasu, chociaż wielu w to wątpiło, dziś po 10 latach jestem między innymi Ambasadorką Dziedzictwa Kulturowego Polonii Świata. Tym tytułem przechodzę do historii światowej. Mój biogram opublikowany jest w Encyklopedii Dziedzictwa Kulturowego Polonii Świata, wydanej przez wydawnictwo Politechniki Krakowskiej.

Jak nazwiesz swoją relację z Panem Bogiem?

Moja bliska relacja z Bogiem zaczęła się już w dzieciństwie, ale taka na wyciągniecie ręki zaczęła się od mojego cudownego snu z Jezusem, który miałam w 2010 roku. Od tamtej pory On mieszka w moim sercu. Ciągle czuje Jego obecność, a to dlatego, że bezgranicznie Mu zaufałam i wróciłam z pozaziemskiej podróży, aby podzielić się tą piękną nowiną.

Bóg podarował mi 7 talentów, które wciąż rozwijam. Dlatego, że On jest moim przewodnikiem, moja intuicja nie zawodzi mnie i podejmuje odpowiednie decyzje.

Czasem ludzie mówią …aaa po co Ci to wszystko…, takie samo pytanie zadałam Bogu a On odpowiedział… aby objawiła sie Moja Chwała w tym co robisz… Bóg potrzebuje swoich świadków, aby pokazywali innym, jak On jest Wielki. W końcu zmierzamy do Niego.

Czujesz się kobietą spełnioną zawodowo?

Jestem kobietą spełnioną zawodowo, żyję jak lubię. Spełniam swoje i innych marzenia. Odkąd decyduję sama o swoim życiu i podążam za głosem serca, osiągam swoje cele pomagając również innym zdobywać szczyty. Szczególnie wspieram kobiety samotne z dziećmi, bo i do takich należę.

Na koniec naszej rozmowy chcę abyś powiedziała Nam co Twoim zdaniem znaczy pojęcie „Miłość”. Jak myślisz, czy osoba taka jak Ty czy Ja, po tzw.” przejściach…” -jest w stanie ofiarować komuś kolejny raz „Miłość” czy raczej jesteś już ostrożna, nieufna? W tej kwestii wolisz brać czy dawać?

Definicja Miłości zmieniła się dla mnie po skończeniu 40-tki. Kiedyś bałam się miłości, nie umiałam nawet jej zbytnio okazać. Często mówiłam, że nie wiem, czym jest prawdziwa miłość. Za mąż wyszłam, bo tak trzeba było, nie powiem, że bez miłości, ale dziś wiem, że było to za wcześnie na dobrą decyzję. Byłam wierna zasadom, niestety do szczęśliwego pożycia małżeńskiego potrzeba dwóch mądrych ludzi. Zraniona byłam wiele razy, jak chyba każda kobieta. Powinnam już dawno nienawidzić męskiego rodzaju, a tak nie jest. Zawsze byłam uparta i nie chciałam pokazywać pierwsza miłości, byłam zbyt dumna. Okazało się, że kiedy pierwsza po 7 latach rozwodu otwarłam się bez strachu na kolejną miłość, kupiłam ukochanego ze wszystkim. Nie bójmy się dobrych rzeczy. Czasem sami blokujemy dostęp dobrych ludzi do Siebie. Przekonałam się, że zraniony mężczyzna boi się bardziej kolejnej miłości niż zraniona kobieta i kiedy nie widzi tej pierwszej wyciągniętej do niego ręki ucieka, gdzie pieprz rośnie. Poczucie wysokiej wartości daje wolność i zaufanie w związku. Kobieta spełniona nie jest już ani zazdrosna, ani nie boi się prawdziwej miłości. Osobiście wierzę w miłość.

MY KOBIETY MAMY WIELKĄ SIŁĘ !

Czy jest coś co chciałabyś przekazać innym kobietom po przejściach w ramach „solidarności jajników”?

Pamiętam jak ktoś mi kiedyś powiedział mi takie zdanie ….aaa, co tam taki wywiad w szmatławcu… to było w 2017 roku a ja odpowiedziałam. Pamiętaj ! Zaczynam od szmatławców, a skończę na dobrych czasopismach. Tak też się stało, że po 3 latach wydaję nawet swój legalny prestiżowy magazyn DESIGNER w Sztokholmie.

Zaczynajcie kochane kobiety od małych rzeczy, uparcie dążąc do wyznaczonego celu, sukcesywnie i z wiarą, bo wiara czyni cuda. Otaczajcie się wpływowymi ludźmi sztuki i biznesu.

…Ziarenko malutkie ma moc wielką i radość do życia jest szczęścia zalążkiem, gdy wykiełkuje nim zaowocuje, pielęgnuj je co dzień chwasty usuwaj, by w ogrodzie miłości nie brakowało nigdy nadziei i cierpliwości, bo miłość to źródło niewyczerpalne, dobroci serca, nadziei i wiary. Jestem dobrej myśli i wierzę w te czary…

Idźcie zawsze swoją drogą nawet, jeśli wydaje się przewrotna, jeśli sama czujesz, że jest to Twoje przeznaczenie, idź tą drogą, nie zastanawiaj się, puść hamulce i do przodu, spełniaj marzenia. Marzenia stają się celem do osiągnięcia szczęścia.

Sekretem ludzi sukcesu jest bezgraniczna wiara. Wiara czyni cuda, gorąco trzeba chcieć i realizować swoje plany stopień po stopniu, większość ludzi nie jest w stanie zaakceptować prostoty tego sekretu, nie mają wyobraźni. Bądźcie pełne optymizmu życiowego, bo optymizm życiowy to kreator pomysłów i szczęścia wewnętrznego. Poczucie wysokiej wartości, to pewność siebie, a pewność siebie to powodzenie planów w 100%. Bierze się to z ogromnej wiedzy, którą posiadasz, jest siłą podświadomości. Kiedy twój mózg jest wystarczająco skoncentrowany, Twoje słowa stają się rozkazem. W momencie, kiedy prosisz i wierzysz, że tak się stanie. Twoje słowa są jak rozkaz, a czas oczekiwania na spełnienie prośby skróci się, a po pewnym czasie otrzymasz to, o co prosisz natychmiast, brzmi to jak fikcja, ale to prawda. Moja historia jest tego przykładem, każda metoda nie wypróbowana jest przecież bezużyteczna. Wymyśliłam sobie historię sukcesu, będąc jeszcze dzieckiem.

Odbierz swój wieniec zwycięstwa, czasem proste rzeczy wydają nam się dosyć dziwne i nieosiągalne, czasem szczęście jest blisko, zupełnie tego nie zauważamy a jest na wyciągnięcie ręki. Zaufaj Bogu całym sercem i umysłem to wielki dar, a otrzymasz siedem darów Ducha Świętego, aby przejść przez życie z odwagą. Używając tajemnic swojego mózgu, możesz osiągnąć praktycznie wszystko, o czym sobie tylko zamarzysz. Zaufaj bezgranicznie Bogu, a zgromadzisz największe skarby, diamenty mądrości, które doprowadzą Cię do ogromnego bogactwa duchowego a potem materialnego, tylko mądrzy ludzie są bogaci. Kiedy zaufasz Bogu otrzymasz wielką mądrość duchową, która jest największym skarbem, bezgraniczna ufność sprawia, że pokonasz trudności życia bez większego wysiłku.

 

Rozmawiała Jasmina Sabatini

Lalka z Gór

liczba odwiedzin: 170