Przepis na serek typu Labneh od Lady Kitchen

Od jakiegoś czasu zapanowała moda na serki robione z jogurtu, nie wiedzieć dlaczego nazwane domowymi almetkami. Tymczasem jest to serek rodem z Bliskiego Wschodu, który pięknie się przyjął w kraju nad Wisłą. Labneh jest fajny, zdrowy, możemy panować nad konsystencją i stosować go do wielu potraw.

Od jakiegoś czasu zapanowała moda na serki robione z jogurtu, nie wiedzieć dlaczego nazwane domowymi almetkami. Tymczasem jest to serek rodem z Bliskiego Wschodu, który pięknie się przyjął w kraju nad Wisłą. Labneh jest fajny, zdrowy, możemy panować nad konsystencją i stosować go do wielu potraw. Jeśli dodacie do tego suszone pomidory, czosnek lub koperek, to robicie „filadefiopodobny” serek. Labneh jest prosty jednak wymaga trzech rzeczy – czasu, sznurka i gazy lub pieluchy tetrowej. Najpierw podam wam przepis, a potem napiszę, co z niego można robić, jak zastosować i dlaczego płynny jogurt naturalny to kiepski pomysł do labnehu.

 

1 litr jogurtu typu greckiego (używam dużego wiaderka z Mlekowity)

1 płaska łyżeczka soli

1 łyżka oliwy z oliwek

 

1. Jogurt mieszamy z oliwą i solą.

2. Sitko wykładamy gazą lub lnianą ściereczką

3. Przelewamy jogurt na sitko.

4. Gazę zbieramy „do środka” tak, żeby zrobić zgrabny tobołek. Związujemy sznurkiem.

5. Labneh wieszamy nad zlewem, na kranie, niech sobie ocieka.

 

Labneh najlepiej zrobić wieczorem, wtedy może sobie wisieć przez noc i rano będzie gotowy. Ja zazwyczaj po 8h przenoszę labneh na sitko, nie odwijając z gazy, sitko stawiam na miskę i wsadzam do lodówki.

Po 12h labneh jest idealnie odsączony. Po 24h można z niego robić kulki i obtoczyć w przyprawach, wsadzić do pojemnika i zalać oliwą.

W zamkniętym pojemniku labneh może stać tydzień. Jednak z doświadczenia wiem, że znika szybciutko, zwłaszcza, że jest wszechstronny w kuchni.

 

Do czego używać labnehu?

- do past kanapkowych – możecie go mieszać z ulubionymi dodatkami i macie genialny twarożek, idealnie kremowy i lekko kwaskowy.

- do deserów – labneh z miodem i domową konfiturą i świeże owoce, to najlepszy wiosenno letni deser.

- do sosów – jest świetny do zabielania sosów, do gotowania.

- jako samodzielny serek do kanapek

- dodatek do sałatek – mocno odsączony labneh bardzo fajnie się kruszy. Posypcie nim sałatki ze świeżych warzyw.

- do koktajli owocowych i warzywnych – świetnie zagęszcza.

- rozpuszczona gorzka czekolada, wymieszana z labnehem, to najlepsza „nutella”

- labneh wymieszany z ziołami to dobry farsz do mięs, roladek warzywnych.

- idealnie sprawdza się w pierogach z soczewicą i czosnkiem pieczonym.

- w pierogach z truskawkami lub śliwkami też :)

 

Dlaczego nie używamy płynnego jogurtu naturalnego? Powód jest bardzo prosty – ekonomia.  Z litra jogurtu typu greckiego zostanie nam około 400-500g serka (w zależności od stopnia odsączenia). Jogurt naturalny płynny „przeleci” nam przez gazę i labnehu zostanie nam homeopatyczna ilość.

 

Gazę kupicie w każdej aptece, wystarczy metrowa i niejałowa.

Jeśli zrobicie pastę kanapkową lub inną i nie zużyjecie całej, wsadźcie ją do słoika, zalejcie cieniutką warstwą oliwy i zakręćcie porządnie słoik, to wydłuży termin przydatności do spożycia. Nie bójcie się eksperymentować.

 

Pewnie, że możecie na etapie odsączenia dodawać swoje ulubione dodatki. Też wyjdzie fajny serek kanapkowy. Co zrobić jak nie mamy ani gazy ani pieluchy tetrowej? Bawełniana ściereczka kuchenna też się nada doskonale.

 

 

 

liczba odwiedzin: 47