Lady Kitchen - tajniki wanilii

Zbliżają się święta, czas wypieków babek, mazurków i serników. Do wypieków przydaje się wanilia. Dziś napiszemy Wam jak powstaje wanilia, dlaczego ekstrakt waniliowy jest drogi oraz jak zrobić ekstrakt waniliowy w domu.

Jak poznać dobrą laskę wanilii? Nie jest sucha, jest sprężysta i lekko wilgotna. Jeśli w opakowaniu widzicie krople wilgoci to znaczy, że kogoś poniosło na etapie fermentacji wanilii. Dobre laski wanilii, z ekologicznych upraw to koszt od 9 zł za sztukę. Czemu tak drogo? Gatunek orchidei dającej nam owoce wanilii to bardzo wymagające roślinki. Może zapylać je tylko jeden gatunek kolibra i dwa gatunki pszczół, które występują tylko w Meksyku. Do 1800 roku wanilię uprawiano tylko w Meksyku, dopiero wynalezienie zapylania ręcznego pozwoliło przenieść uprawy do innych krajów. Kwiaty wanilii zapylane są przez panie, które są nazywane swatkami. Panie są uzbrojone w długi kolec cytrusowy i cierpliwie, dzień w dzień, przez trzy miesiące, przenoszą pyłek z kwiatka na kwiatek. Potem czeka się aż owoc wanilii dojrzeje i zbiera się dojrzałe laski. Z kilku tysięcy, nie wszystkie uda się zapylić, zbiera się ręcznie i ręcznie segreguje. Zanim laska wanilii przybierze znany nam kształt i zacznie pachnieć jak najlepsze ciastko, jest długim, zielonym i nijakim badylkiem. Dopiero proces fermentacji i suszenia nadaje znaną nam formę i zapach.

W różnych sklepach można kupić laski wanilii w cenie około 3-4 zł za laskę, jednak to są suche badylki, z których wyskrobujemy relatywnie mało nasion. Nie mówię, że są złe, ale nie są idealne. Jak chcę wanilii idealnej, z której uzyskam dużo nasion to szukam cudownie tłustych i wilgotnych lasek wanilii. Sklep na L, taki niemiecki, co to go Dorota Wellman i Karol Okrasa reklamują, ma w swojej ofercie wanilię, która nie nadaje się do wyskrobywania z niej ziarenek, ale za to idealnie nadaje się do zrobienia ekstraktu, cukru, pasty i wanilii mielonej. Cena – 2 zł za laskę. Można szaleć.

 

Ja używam sporej ilości wanilii, bo lubię jej intensywność i ziarenka, które świetnie wyglądają w kremach i potrawach. Jeśli lubicie mniej intensywnie i ma być tylko lekko czuć, to zmniejszcie ilość lasek wanilii.

 

Ekstrakt waniliowy:

10 lasek wanilii

0,5 wódki czystej min 40%

6 lasek wanilii nacinam, z 3 naciętych wyskrobuje nasionka i wrzucam do butelki, w której będzie ekstrakt się robił. Dorzucam przecięte laski wanilii, te pozbawione pestek i te całe, które zostały. Zalewam wódką, zamykam butelkę i odstawiam w ciemne i suche miejsce na minimum miesiąc. Raz na tydzień potrząsam butelką. Dobrze jest mieć butelki ciemne. Jeśli nie macie butelki to słoik też się nada. Wtedy owińcie go ścierką, żeby miał jak najmniej światła. Mój ekstrakt jest prawie czarny. Taki jest po 3 miesiącach. Im dłużej będziecie trzymać, tym intensywniejszy będzie się robił.

Jak wyciągniecie laski wanilii z wódki i zlejecie ekstrakt, możecie go śmiało przechowywać w chłodnym miejscu nawet rok. Nie wyrzucajcie tych wyłowionych lasek.  Z nich można zrobić...

 

Pasta waniliowa:

Laski wanilii wyłowione z ekstraktu miksujemy, przecieramy przez sito i na wolnym ogniu odparowujemy do zgęstnienia.

Proste jednak wymagające dużej ilości lasek wanilii. Ja kiedyś specjalnie zamoczyłam 40 lasek, żeby zobaczyć jak to jest. Wyszło super, ale objętościowo – 5 łyżek. Dobrej jakości pastę możecie zamówić w Internetach jednak trzeba się liczyć z ceną około 45 zł za małe opakowanie.

 

Cukier waniliowy:

Cukier waniliowy to coś, co powinno być w każdym domu. Tak samo, jak ekstrakt, robi się samo a w smaku zdecydowanie przebija cukier wanilinowy. Potrzebujemy:

10 lasek wanilii

1,5 kg cukru

duży słój

 

laski rozkrawam i z 4 sztuk wyciągam ziarenka. Kilka łyżek cukru wsypuję do moździerza i dodaję wyskrobane ziarenka, rozcieram. Pozostałe laski wanilii (te rozkrojone i te wyskrobane) wrzucam do miski, zasypuje cukrem i dodaję roztarty z ziarnami wanilii cukier. Mieszam, przesypuję do słoika, zamykam szczelnie i odstawiam na minimum 3 dni. Po tym czasie cukier pachnie i smakuje obłędnie.

 

Wanilia mielona – puder waniliowy:

Czasem kupimy wanilię i ona sobie leży i schnie i czeka na lepsze czasy. Takie wysuszone laski też znajdą swoje zastosowanie. Jeśli chcecie spróbować pudru waniliowego, to kupcie kilka cienkich lasek i dosuszcie je na kaloryferze. Potem wystarczy je zmielić w młynku do kawy i wymieszać z łyżką cukru pudru i ¼ łyżki mąki ziemniaczane (będzie chłonęła wilgoć). Pudru waniliowego używa się do posypywania deserów głównie, ale smak i zapach jest intensywny, więc ja daję do mas czekoladowych i kawowych deserów.

 

Wydać się wam może, że kupienie kilkunastu lasek wanilii jest ekstrawagancją i może zbytkiem, bo przecież mamy cukier wanilinowy i różne olejki zapachowe, które koło wanilii nawet nie stały, ale wierzcie mi – warto. Ekonomicznie starcza wam to na rok, bo intensywność smaku i zapachu jest tak duża, że wystarczy dodawać po łyżeczce. Dostajecie coś, co jest naturalne a nie wyprodukowane w laboratorium. Spróbujcie :)

liczba odwiedzin: 55