Wyznanie

 

 "Łatwo jest przestać żyć.Trudniej jest trwać i walczyć."

  Anna Mielec- wiersz pt. Ból istnienia-tomik poezji "Cierpienia Anioła"

               

                                              

 

Drodzy Czytelnicy!

Współuzależnienie w rodzinie jest dzisiaj bardzo częstym i niebezpiecznym zjawiskiem, z którym borykają się rodziny alkoholików. Jestem osobą współuzależnioną.

Być może wielu z Was odbierze to wyznanie jako oczywisty komunikat- ona również pije. Tak poniekąd wynika z samego słowa "współuzależniona". Współ-, czyli razem? Nic bardziej mylnego! 

Problem współuzależnienia jest bardzo głęboki i niezwykle złożony. Osoba współuzależniona to taka, która niekoniecznie spożywa alkohol. To osoba, kobieta lub mężczyzna, która na co dzień przebywa, żyje w rodzinie, lub w związku, gdzie co najmniej jeden z jej członków jest uzależniony od alkoholu. 

Kolejnym, obok współuzależnienia, przykrym zjawiskiem i niestety zazwyczaj towarzyszącym alkoholizmowi w rodzinie, są dzieci dorastające w tych przykrych okolicznościach, jakimi są nadużywanie alkoholu i związane z nim przemoc fizyczna i psychiczna. O dzieciach alkoholików mówimy wówczas, gdy jedno z rodziców/opiekunów, lub oboje z nich, piją. Takie dzieci noszą niestety na sobie piętno doświadczeń, jakie obserwują i przeżywają w domu. Już jako dorośli ludzie, są określani mianem DDA. Skrót ten oznacza Dorosłe Dzieci Alkoholików.

Dzieci osób uzależnionych mają skłonność do akceptacji pewnych nawyków i zachowań około alkoholowych. Rodzic/opiekun jest dla swoich podopiecznych wzorem, więc widok jego/jej z butelką piwa czy wódki, nie jest niczym nadzwyczajnym. Wręcz przeciwnie, taka jest codzienność i norma dla tych dzieci. Codziennością jest strach temu towarzyszący. Strach, a także napięcie nerwowe, niepewność co do otoczenia, brak samoakceptacji, brak pewności siebie, ciągłe obawy i obwinianie się. 

Tak, dzieci alkoholików obwiniają siebie samych za to, że rodzic czy opiekun pije. W siebie widzą przyczynę problemu. Problemu, który jest na stałe obecny i tak bardzo związany z życiem codziennym, że jest uważany za akceptowalną jego część. Te wszystkie schematy, wśród których rosną i dorastają dzieci alkoholików, stają się podwaliną i fundamentem ich samych i ich dorosłości. Osoby współuzależnione w naturalny sposób kopiują zachowania rodziców, to czego doświadczyli i to, co obserwowali, często przenoszą do swoich związków i relacji zawieranych w dorosłym życiu. Niejednokrotnie, być może pod wpływem podświadomości, na swoich partnerów wybierają ludzi zbliżonych, lub takich samych, jak Ci przy których się wychowywali, wybierają swoje wzorce- alkoholików.

Kochani Czytelnicy! 

Alkoholizm istnieje nie od dzisiaj, tak samo problem współuzależnienia, przemocy fizycznej i psychicznej. Jestem pewna, że wiecie na ten temat bardzo wiele, być może z mediów, być może z własnych doświadczeń. Być może ktoś z Was, tak jak ja, jest współuzależniony. Być może nie zdajecie sobie z tego sprawy? Doktor Robert J. Ackermann podpowiada, jakie symptomy mogą sugerować, że ten problem Ciebie dotyczy. Zadaj sobie pytanie:

"Czy wciąż zdarza Ci się rezygnować z własnych potrzeb na rzecz cudzych?"

"Za wszelką cenę dążysz do perfekcji w tym, co robisz?"

"Szukasz w innych potwierdzenia swojej wartości?"

"Wciąż czujesz niewyjaśnione napięcie i niepokój?"

Odpowiedź na zadane przez tego autora pytania, może nam dać jakieś rozeznanie na temat sytuacji, w jakiej się znajdujemy. 

Współuzależnienie jest jak zwarty krąg, dodatkowo ściśnięty poczuciem winy, jakie towarzyszy osobie współuzależnionej. 

Ale przecież my wszyscy jesteśmy wolni! Nie musimy tkwić w schematach, które nas niszczą, czy zubożają. Dlaczego mamy cierpieć? Na co czekać? Po co się obwiniać? Bóg dał nam wolność i ona nam się należy! Nie możemy tęsknić za nią. Nie możemy marzyć o szczęściu. One nam się po prostu należą! 

Droga do ocalenia

By nasze życie zmieniło się, życie osób współuzależnionych, trzeba dopuścić do siebie myśl, że jeśli nie zerwiemy tego kręgu i nic nie zrobimy, to zatoczymy alkomatyczne koło, w którym będą się kręciły kolejne pokolenia. Balon, którego nikt nie przebije, będzie leciał gdzie chce, bez kontroli i w nieokreślonym kierunku. Z zewnątrz, być może będzie wyglądał kolorowo, ale w jego środku będą nagromadzone latami, gazy nieszczęścia i cierpienia. Tak jak ten balon, życie ucieknie nam bezpowrotnie i nie złapiemy go nigdy, nie odzyskamy z niego nic.

Drogą do ocalenia jest wydostanie się z błędnego koła alkoholizmu. Współuzależniony! Współuzależniona! Koło zostanie przerwane, jeśli opowiemy o problemach fachowcom, jeśli pozwolimy im wyleczyć nasze zranione serca. Otwórzmy się, wygadajmy. Jeśli otoczymy się odpowiednimi ludźmi, fachowcami, którzy potrafią nam wytłumaczyć, jak wydostać się z tego kręgu, będziemy wolni. Jest to trudna droga, jest to proces, który bywa bolesny, ale bardzo potrzebny, by choć w części naprawić i odzyskać to życie, które jeszcze przed nami. Bądźmy odważni i walczmy o siebie. Wszystkie nałogi i współuzależnienia można wyleczyć z Bożą pomocą i wielką wolą walki. Trzymam za Was kciuki. Jeśli będziecie chcieli coś zmienić, nie bójcie się, bądźcie odważni. Kochajcie siebie, bo życie jest tylko jedno!

Współuzależniona  

 

link: https://www.facebook.com/watch/?v=2580649785576500

link: https://www.empik.com/wyrosnac-z-dda-wsparcie-dla-doroslych-corek-alkoh…

liczba odwiedzin: 270