Kim jest krytyk?

"Nie przejmuj się,gdy krytykują Cię za inność,bowiem znajdą się też i tacy,którzy obdarzą Cię szacunkiem,za to że masz odwagę być Sobą."

                                                         -Autor Nieznany 

Spotkaliście się czasem z powiedzeniem, że krytyka wypowiedziana z ust naszych „bliskich”, uchodzi za najbardziej bolesną? Należy przyznać, że coś w tym jest! Prawda?

Pomyśl, co czujesz, kiedy bliska Ci osoba ot tak prosu wyraża swoje niepochlebne, krytyczne zdanie na Twój temat.

 Zastanów się jak radzisz Sobie w sytuacji, kiedy ktoś niepytany wyraża wprost swoje zdanie na temat, który jest dla Ciebie w jakimś względzie trudny czy bolesny.

 Odczuwasz frustrację przez co jest Ci jest Ci na pewno cholernie przykro.

Odczuwasz również wstyd, mając wrażenie emocjonalnej nagości. A co, jeśli powiem Ci i co z tego? Zastanów się nad słowami Arystotelesa, który kiedyś powiedział:

  Jeżeli chcesz uniknąć krytyki:

                                   -nic nie mów

                                   -nic nie rób

                                   -bądź nikim.

Nie wiem jak Ty, ale ja nie zgadzam się z tą tezą milcząc odczuwamy wewnętrzny ból.

Czy ktoś z ktoś z Was pamięta jeden z moich „felietonów” napisanych jakiś czas temu pt. Szczery list do sympatyków zgorlalki.pl? Wówczas przyznałam się oficjalnie na łamach portalu do swoich życiowych potyczek. Pamiętam jak mój wewnętrzny krytyk skatował mnie wtedy bezlitośnie. Szukałam wówczas dla siebie ratunku i nikt mi w tym nie pomógł, musiałam sama odnaleźć siłę, aby podnieść się z „przegranej” z nim walki, by móc powiedzieć Ci teraz, nie poddawaj się, dasz radę!

 Zapewne nie tylko ja, bo i Ty borykasz się czasem z przeciwnościami losu.

Nie tylko moje życie jest pełne zaskakujących „niespodzianek” oraz zwrotów akcji.

Mam świadomość jak niewiele osób potrafi powiedzieć o swoich problemach wprost przyznając się do tego, że czasem jesteśmy porostu słabi. Boimy się ośmieszenia w oczach innych decydujemy się więc na jedyne jak nam się wtedy wydaje słuszne rozwiązanie: milczymy!

Najłatwiej przychodzi Nam krytyka innych, stajemy się nagle ekspertami od trudnych spraw, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności. Tak jest przecież najłatwiej, nieprawdaż?

Słyszałam i ja bolesne słowa skierowane pod moim adresem.

Cyt. Na mój gust zderzyłaś się ze ścianą.

Nie radząc sobie z szarą rzeczywistością, która najzwyczajniej w świecie brutalnie Cię przerosła, wybrałaś mniejsze zło. Na Twoim miejscu i Twoją urodą znalazłabym sobie bogatego sponsora, przy którym mogłabyś czerpać z życia pełnymi garściami.”

                                                                         Krytyk…

Zapewne Ty sam/a nie raz stanęłaś z krytyką twarzą w twarz.  Twoje życie tudzież Twoje kontrowersyjne wybory również dla innych niejednokrotnie były zaskoczeniem.

Przypomnij sobie to uczucie moja Droga powierniczko!

 Tak to prawda wylałam i ja wiadro łez w zaciszu swojego „terapeutycznego fotela.”

 Ałła-zabolało! Wiesz o tym, bo chciałaś, aby zabolało, chciałaś pokazać mi, że jesteś mądrzejsza 😉

Kochana, dziękuję ci za to i jestem Ci wdzięczna, bo wylałaś na mnie wiadro zimnej wody.

Moja krytyczko nie zrozumiałaś sedna, wszystko to z czym w żuciu było mi dane się zmierzyć, wzbogaciło mnie w doświadczenia, przez które stałam się tylko silniejsza!

  Kochani życzę Wam, aby Wasze życie, upadki i wzloty wzmacniały Was, dając Wam wiarę przede wszystkim w Siebie.

Poprzez nowy punkt odniesienia, stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia,

 co nie czyni Nas w wszechświecie wyjątkowymi, nie jesteśmy ze swoimi problemami jedyni…

Nie dajcie się pokonać żadnej krytyce, jesteście „super hiro.” Wasze niepowodzenia niech czynią Was DUMNYMI.

 

Jasmina Sabatini- zGórLalka

 

liczba odwiedzin: 65