Dwa tygodnie za nami!

To już dwa tygodnie od kiedy ruszył mój portal. Dlatego dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami wrażeniami, które towarzyszą mi od pierwszego dnia, kiedy to „Zgórlalka” ujrzała światło dzienne.

Moi drodzy,

To już dwa tygodnie od kiedy ruszył mój portal. Dlatego dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami wrażeniami, które towarzyszą mi od pierwszego dnia, kiedy to „Zgórlalka” ujrzała światło dzienne.

Ci którzy śledzą moją historię od początku wiedzą, ile włożyłam ciężkiej pracy w proces rozwijania swej osobowości i marki osobistej. Praca nadal trwa…

Przy tej okazji pragnę podziękować wszystkim tym którzy mi kibicują oraz wspierają w moich pomysłach. Jest to jeden z elementów który powoduje, że człowiek nabiera nie tylko śmiałości, ale i wiary w to co robi.

Prace nad marką osobistą rozpoczęłam w 2017 roku. Wtedy po raz pierwszy w swoim życiu podjęłam decyzję o poszukiwaniu dla siebie inspiracji, mającej za zadanie pomóc mi rozwijać osobowość. Wcześniej zmagałam się ze wstydem z powodu kompleksów oraz braku pewności siebie. Moja uroda wydawać by się mogła „przepustką” do ułatwienia wielu spraw związanych z życiem codziennym. Niestety częściej była ona „kulą u nogi”. Niejednokrotnie powodowała w moim rozmówcy stereotypowe myślenie i niesprawiedliwe skojarzenia np. „blondynka”, „ładna i głupia” itd.

Tego rodzaju stereotypy są bardzo krzywdzące, szczególnie dla indywidualistów. Należę do tej grupy, wiem, ile razy musiałam zmagać się z wyprowadzeniem z błędu ludzi myślących w takich schematach. Żyjemy w XXI wieku, a ludzie mimo licznych zmian, związanych z przemijającym czasem, nadal żyją błędnymi wzorcami i przekonaniami tkwiącymi w niektórych z pokolenia na pokolenie. Przykre…

Każdy z Nas jest inny, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Nie widzę więc głębszego sensu sprowadzania wszystkich do tzw. wspólnego mianownika.

Kochani, absolutnie wszyscy zasługujemy na szacunek drugiego człowieka. Dlatego dzisiaj pozwoliłam sobie zatrzymać się na dłużej przy tej oto kwestii.

Wróćmy jednak do tematu pracy nad marką osobistą którą w dalszym ciągu tworzę. Mówi się o tym, że proces ten nigdy nie ma końca… Zgadzam się z tym, zwłaszcza iż na własną markę pracuję już 4 lata. Zaczęłam od prac nad rozpoznawalnością swojego nazwiska w środowisku, w którym postanowiłam rozwijać się Biznesowo. Dziś moje imię i nazwisko Jasmina Sabatini w interesujących mnie grupach odbiorców kojarzone jest z felietonami, które pisałam gościnnie dla kilku portali: planetakobiet.pl, imperiumkobiet.pl, szczyptaluksusu.pl oraz książką, którą wydałam w 2018 roku. Książka pt. „Mój Los” jest moją autobiografią. Dziś mówię o tym głośno i wyraźnie z wysoko podniesioną głową… Kolejno pracowałam nad moją rozpoznawalnością w social mediach i blogu, który prowadzę od roku: melodiamoichmysli.blogi.pl

Nadszedł i czas na portal ZgórLalka który w tym momencie patrząc na statystyki Google analytics przekroczył właśnie 4,5 tys. odsłon strony, oprócz Facebooka, Instagrama-Zgorlalaka, który ma osobne statystyki na ten moment zasięg postów to około 4 tys.

Mój osobisty Facebook (tzw. prywatny) ma zasięg do 4260 osób. Reasumując wszystkie liczby mogę mówić teraz o ciężkiej pracy, którą włożyłam w budowanie marki. Nie biorąc pod uwagę dwóch kont na YouTube i Podcastów, w których ciągle uczę się przemawiać do innych. Wbrew pozorom to wcale nie jest łatwe.

 Podane cyfry są dla mnie dowodem, że warto pracować!

Z uśmiechem na twarzy wspominam miniony czas pełen obaw, wątpliwości oraz strachu przed nieznanym. Z niedowierzaniem przyglądam się teraz sama sobie. Mam w pamięci wszystkie szkolenia, webinary, warsztaty, nieprzespane noce, setki zapisanych stron różnych tekstów, notatek. Kryją się za tym łzy, czasem niezrozumienie, gafy, potknięcia, błędy...

Wszystko to nazywam procesem transformacji, który nadal trwa.

Proszę wiec osoby, którym łatwo przychodzi komentowanie lub hejt o zwykły ludzki szacunek do drugiego człowieka.

Nie ukrywam, że i ja mam swoich hejterów, liczyłam się z tym. Na początku swojej przygody zauważałam już, jak działa mniejszy czy większy sukces na innych. Już 2018 roku tuż po wydaniu własnej książki poznałam się na ludziach. Teraz wiem, że powiedzenie: „Przyjaciół poznaje się w biedzie” nie zawsze się sprawdza. Wyznaję myśl: „Przyjaciół poznajemy nie tylko w biedzie, a i wówczas, gdy się Nam wiedzie…”

Najzabawniejszy hejt mojej osoby jaki dotychczas udało mi się usłyszeć brzmiał: „Mentorka- parkingowa…” ? Ubawiłam się do łez… Nie wstydzę się żadnej pracy, którą dotychczas w życiu wykonywałam, czy wykonuję. Prowadzę między innymi również swój parking, na którym godnie zarabiam pieniądze. Czy to wstyd? Niech każdy z Was na to pytanie odpowie sobie sam.

Młody człowieku pozwól, że docenię Twój dowcip na łamach mojego portalu, masz tutaj zasięgi, o których możesz tylko pomarzyć. Takiej szansy już może nie będziesz mieć drugi raz w życiu chociaż życzę Ci abyś spróbował swoich sił. Pokazał się światu z lepszej strony, a nie tej którą teraz znam-ja. Choć zastanawiam się czego szukasz na moim portalu?

Dodam jeszcze, że wstyd to kraść.

Moi drodzy nie wstydźmy się nigdy tego kim jesteśmy, tego co w życiu robimy. Szacunek, o którym już dziś wspominałam powinniśmy mieć do każdego, niezależnie od pracy jaką wykonuje lub statusu finansowego. Jeśli ktoś wyśmiewa nas ze względu na to w jaki sposób się utrzymujemy to jest zwyczajnie osobą ubogą intelektualnie.

Kochani pozostawiam Wszystkich z tą oto refleksją…

Dziękuję Bogu za każdy dzień, w którym uczę się żyć, ale i Wam za uznanie, które ukryte jest w cyferkach (statystykach).

 

Jasmina Sabatini

LalkaZgór

liczba odwiedzin: 152